W jednej ze szkół w gminie Kiwity trzecioklasiści wzięli udział w nietypowej lekcji przyrody. Zamiast tradycyjnego wykładu, dzieci miały okazję osobiście zbadać różne rodzaje zbóż – oglądały kłosy, dotykały ziaren, a nawet je smakowały. Takie podejście do nauki sprawia, że wiedza przyswajana jest znacznie skuteczniej niż podczas zwykłego słuchania.
Droga od ziarna do chleba
Kolejnym etapem zajęć było prześledzenie całego procesu powstawania pieczywa. Uczniowie samodzielnie przeprowadzili eksperyment z drożdżami. Do butelek wsypali drożdże, dodali letnią wodę oraz cukier, a na szyjkach umieścili balony. Z niecierpliwością obserwowali, jak w wyniku fermentacji wydziela się gaz, który stopniowo wypełniał balony. To proste doświadczenie w obrazowy sposób pokazało, jak działa biologia.
Mikroskop odkrywa sekrety drożdży
Prawdziwą gratką była możliwość zajrzenia do świata mikroskopijnych organizmów. Dzięki wsparciu nauczycielki biologii, pani Lewandowskiej, która pomogła przygotować sprzęt i preparaty, uczniowie mogli zobaczyć komórki drożdży w dużym powiększeniu. Widok ten wzbudził ogromne zaciekawienie wśród dzieci.
Zajęcia upłynęły w radosnej atmosferze. Uczniowie przekonali się, że nauka przez doświadczenie i bezpośrednią obserwację może być pasjonującą przygodą.
Źródło: Szkoła Podstawowa im.Olimpijczyków Polskich w Kiwitach
Fot. facebook.com

